Pędy

By admin

Kwiecień 18, 2018 Rośliny No comments

Tagi:

Korzenie bywają zwykle białe, czasem żółte (marchew) lub amarantowe (ćwikła), ale nie zielone. Pędy – oprócz kwiatów – przeważnie bywają zielone. Są zielone dlatego, że zawierają zielonki. Aby dowiedzieć się, jakie znaczenie mają zielonki, zróbmy takie doświadczenie. Wypełniamy próbówkę wodą, do której dolewamy wody sodowej, aby w rozpuszczeniu zawierała więcej kwasu węglowego, niż go zwykle zawiera. Do próbówki tej wkładamy jakiś wodorost albo jeden sztywny liść, np. konwalii. Zatykamy ręką wodę w próbówce, odwracamy ją, zanurzamy do miski z wodą i cały przyrząd wystawiamy na słońce. Niebawem pokaże się mnóstwo baniek gazu. Gaz będzie się zbierał w górnej części próbówki i po kilku godzinach zbierze się go dość. W tym gazie zaraz zapali się ledwo tlejące drewienko, bo tym gazem jest tlen. Woda zaś próbówki przestanie być kwaśna, a woda wapienna nie będzie jej mąciła, co jest dowodem, że znikł niej kwas węglowy.

W tym doświadczeniu siła światła słonecznego rozerwała kwas węglowy, który dostał się do zielonek z wody. Tlen został wydzielony na zewnątrz, a pierwiastek węgiel został przyswojony przez roślinę. Zielonki na świetle zaraz wiążą przyswojony węgieł z wodą. Z węgla, wodoru i tlenu tworzy się w zielonkach cukier, mąka albo tłuszcz.

Do zupełnego odżywienia ciała brak jeszcze roślinie azotu oraz innych pierwiastków. Te pierwiastki bierze roślina korzeniami z ziemi pod postacią soli mineralnych. Takim sposobem pod wpływem siły światła związkami martwicy żywią się naprzód rośliny, potem zwierzęta, wreszcie człowiek. Warzywa i zboża, którymi człowiek się żywi, pastewne rośliny, uprawiane dla bydła, drzewo leśne, używane w budownictwie, oraz rozmaite rośliny używane w przemyśle, handlu i lecznictwie, były kiedyś kwasem węglowym, wodą i odrobiną gleby. Z samej martwicy pod wpływem siły słońca, wyrastają zielone rośliny.

Roślinami zielonymi żywią się zwierzęta, więc życie całego organizmu zależy od pracy zielonek na słońcu. Bez pracy zielonek i człowiek nie mógłby istnieć na ziemi.

Rośliny oddychają ciągle i wydzielają przy tym kwas węglowy. Jakże to pogodzić z tym, że zielone części roślin na świetle przeciwnie wydzielają tlen? Tłumaczymy to w ten sposób. W pędach nie całe ciało roślin jest zielone, lecz zielone są tylko zielonki. Bezbarwne ciało roślin, jak powiedziano, oddycha zawsze a więc także i na świetle. Oddychając wydziela kwas węglowy. Zielonki zużywają dużo kwasu węglowego i zanim zaczną go brać z powietrza, biorą najpierw tlen, który powstaje obok nich podczas ich oddychania.

Można to sprawdzić. Przyrząd taki, jak opisałem we wcześniejszym poście, wystawiamy na słońce. Zielone pędy zabiorą na świetle cały kwas węglowy ze słoja. Jeżeli po paru godzinach będziemy lali wodę do słoja, to powietrze wypędzone musi przechodzić przez wodę wapienną. Nie zabieli jej, bo nie będzie w nim kwasu węglowego. Jeżeli jednak ten sam przyrząd z tymi samymi zielonymi gałązkami będziemy trzymali w ciemności, to zielonki bez światła nie będą mogły pracować, ale te części ciała gałązek, które nie są zielone, będą oddychały, wydzielając kwas węglowy. To też jeżeli po paru godzinach wyjmiemy przyrząd z ciemnego pokoju i będziemy z niego wypędzać powietrze, to woda wapienna będzie teraz zabielona.

Organizm oddychając, zanieczyszcza ciągle powietrze kwasem węglowym. Bardzo też wiele tego kwasu unosi się w powietrze z mieszkań ludzkich, fabryk, hut, lokomotyw. Przez to ciągle psuje się powietrze. Szybko też stałoby się ono całkiem niezdatne do oddychania, gdyby nie rośliny zielone. Zielone rośliny na świetle żywią się kwasem węglowym i przez to naprawiają zepsute powietrze, oddając mu równocześnie tlen, potrzebny do oddychania.

Pędy są doskonale przystosowane do pracy na świetle. Łodyga pędów jest zwykle sztywna, wzniesiona a liście na niej, czy są ułożone skrętolegle, czy okółkowo, stoją zawsze tak, że do wszystkich może światło dochodzić.

Blaszki liści są płaskie i cienkie, więc światło może przez nie przechodzić i dochodzić do zielonek aż na spodniej ich stronie. Liście wielu roślin są rozmaicie wcinane. Wcięcia blaszek pozostają także w związku z tym, żeby do wszystkich blaszek dochodziło światło. Na pędach bluszczu płożącego się po ziemi widać, że jedne liście wchodzą swymi klapami w wycięcia drugich i przez to się nie zasłaniają. Liście np. kopru, marchwi są sieczne, to znaczy poprzecinane w bardzo wąskie paski, przez które światło z góry przechodzi łatwo do liści niżej położonych.

Pędy czują, gdzie jest pion. Pęd główny wznosi się prosto po pionie, a pędy boczne odchylają się nieco pod kątem i właśnie przez to także boczne pędy mogą być oświetlone. Pędy – jeżeli są z jednej strony silniej oświetlone, niż z drugiej – także to czują. Są one światło-zwrotne. Widać to na roślinach, hodowanych w doniczkach na oknie. Ich młode gałęzie skrzywiają się właśnie ku oknu, skąd pada światło. Drzewa, stojące na kraju lasu, mają mnóstwo gałęzi właśnie od strony pola, skąd są silniej oświetlane. Nie tylko całe pędy, ale nawet liście na łodydze mogą zwracać się na swych ogonkach ku światłu.

Liście rozwijają się z pączków. Rosnący koniuszek korzenia jest ochroniony ze wszystkich stron przez ziemię, w której rośnie. Gdyby koniec pędu wystawał tak nagi, jak koniec korzenia, to podziobałyby go ptaki, spaliłoby go słońce albo zmroził wiosenny przymrozek. Chronią go od tego wszystkiego młode listeczki, którymi jest otulony. Listeczki rozwijają się i wyrastają w wielkie liście, a ponieważ łodyga między niemi wydłuża się, stoją z daleka jedne od drugich. Przez to światło dochodzi do wszystkich liści. Ciągle też powstają na nagim końcu pędu (na rostku) nowe listeczki, które go chronią.